Nie zamierzam nikogo przekonywać, że weganizm czy wegetarianizm są lepsze - kwestia osobistego wyboru i światopoglądu.
Ale jedno jest pewne: weganie też jedzą smacznie. Poważnie - bez jaj :-) Bez nabiału w ogóle!
Ale to już przeszłość.
W międzyczasie kawa z mlekiem sojowym zaczęła smakować. Co więcej - polubiłam też samo espresso :-)
Mój blog w zamyśle jest zapisem radosnej twórczości kulinarnej i testowania na sobie oraz bliskich, rozmaitych przepisów. Jednym słowem, sukcesy i porażki przy blacie wegańskiej kuchni.
Ale jedno jest pewne: weganie też jedzą smacznie. Poważnie - bez jaj :-) Bez nabiału w ogóle!
| Smaki Bliskiego Wschodu w moim wykonaniu: tabbouleh, falafele, hummus, rukola z oliwą, kukurydza gotowana i oliwki [fot. A. Romaniecka] |
Nie jem mięsa od 23 lat. Od niemal 3 miesięcy wyłączyłam z diety pozostałe produkty zwierzęce. Z różnych powodów. Także zdrowotnych. Przez ostatni rok zjedzenie jogurtu, czy sera, natychmiast kończyło się męczącym kaszlem.
Ale to już przeszłość.
Pierwsze dni na diecie wegańskiej, mimo zapisania się do różnych start-up'ów (Polska, USA, UK), był czasem lekkiej paniki. Kawa z mlekiem sojowym - horror... Okazało się też, choć wcześniej jakoś o tym nie pomyślałam, że z ciast i ciastek w kawiarniach - nici. Też horror. I w ogóle słodycze wegańskie to rzadkość. Nie ma rady, co zrobić.. Będzie chudnięcie...
W sumie więc, choć nie taki był zamysł, zaczyna mnie być mniej. Oczywiście się cieszę :-)
W wegańskiej przygodzie, z odwagą i równie wielkim entuzjazmem, towarzyszy mi mój Najlepszy Przyjaciel, wegetarianin dłużej niż ja. W weekendy wegańskie dania próbuje też dorosłe już, Kochane Potomstwo.
W międzyczasie kawa z mlekiem sojowym zaczęła smakować. Co więcej - polubiłam też samo espresso :-)
Mój blog w zamyśle jest zapisem radosnej twórczości kulinarnej i testowania na sobie oraz bliskich, rozmaitych przepisów. Jednym słowem, sukcesy i porażki przy blacie wegańskiej kuchni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz