Niby jest jeszcze w miarę ciepło, ale bez przesady... Ciało z klimatu strefy umiarkowanej już czuje pismo nosem... idzie zima. I bez względu na to, jak bardzo człowiek się opiera, geny pamiętające trudy ostatniego zlodowacenia, przypominają o gromadzeniu zapasów. Ma się ochotę na więcej dań treściwych i na pewno ciepłych. Micha sałaty, bez względu na to, jak smaczna i cudownie niskokaloryczna, nie wystarczy.
Wychodząc na przeciw naturze, raczę się, ale tak w sam raz.
Będzie więc o bananach i maśle orzechowym.
Znam dwa smaczne sposoby na jesienno-zimowe kalorie z jednoczesnym użyciem obu.
=================================================================
Na przykład taka KANAPKA ELVISA
Według legendy była to ulubiona przekąska Elvisa Presleya, choć podobno dodawał tam jeszcze smażony bekon. Z oczywistych dla mnie względów pomijam bekon.
| Moja wersja Kanapki Elvisa [fot. A.Romaniecka] |
2 połówki kawałka żytniej bagietki (może być pszenna, ale żytnia zdrowsza... ew. 2 kromki chleba tostowego)
Masło orzechowe - z orzechów ziemnych, nie Nutella (!)
Banan
Opiekam pieczywo w tosterze. Smaruję masłem, układam plastry banana (dużo!!!). Składam albo i nie.
Mniam - ssssmaczne...! I proste - nie da się zepsuć.
=================================================================
Innego dnia, wykorzystując "nabyte drogą kupna" masło orzechowe i banany, można sobie jeszcze zafundować o poranku, lub jak kto woli na dobranoc, MOJEGO UKOCHANEGO NA CIEPŁO . Zapewniam, że nie chodzi o żadne "takie tam" ;-)
Jest to płynne, ciepłe i rozleniwiające ukojenie, którego spróbowałam pierwszy raz kilka lat temu w uroczej kawiarni w Podkowie Leśnej. Mowa o kultowym już miejscu: "Milimoi". Nie pamiętam, czy jest to pomysł ichni - tak czy inaczej można to tam wypić.
Poniżej podaję moją wegańską wersję tego boskiego nektaru, który świetnie zastępuje posiłek.
Składniki na 2 osoby
0,5 l mleka - w przypadku wegan: sojowego lub innego roślinnego
średniej wielkości banan
1 kopiasta łyżka masła orzechowego (z orzechów ziemnych!)
Ew. brązowy cukier
wanilia
Mleko podgrzać, ale nie gotować.
Dodać pokrojonego w cząstki banana i masło orzechowe - łatwo schodzi z łyżki w ciepłym mleku. Dodać cukier z wanilią. Czasem banan jest tak słodki, że nie ma co dosładzać. Wtedy można dać samą wanilię (tzn. wyskrobać te czarne drobinki ze strąka). Krótko zmiksować blenderem.
Kolor bardzo dyskusyjny, ale za to smak cudny... Dzieciom też będzie smakować :-)
Teraz pozostaje tylko mlasnąć ze smakiem, wytrzeć dzióbek, pogłaskać domowe zwierzę i zaszyć się z książką w jakieś przytulne miejsce... Wzorem Muminków można jeszcze przed nieuchronną hibernacją zapchać się leśnym igliwiem. I aby do wiosny, aby do wiosny...
wygląda na smakowite. nie wpadłem jeszcze na takie połączenia i na pewno je wypróbuje, zmodyfikował bym tylko... ;)
OdpowiedzUsuń... ja bym to jeszcze zasypał solonymi chipsami
kanapkę Elvisa oczywiście zasypałbym chipsami
Usuńhmmm...
Usuńbrzmi bardzo... egzotycznie, nawet jak na moje standardy :-) Własnie dlatego spróbuję!
Widziałam podobny motyw kiedyś w Indiach a ostatnio w serialu brytyjskim "My Family". Tam kanapkę robiło sobie dziecko: były w niej jeszcze lody i jakieś takie cukierki typu "lentilki". I chipsy oczywiście. Ale to już hardcore.